"To jest czas, w którym trzeba poświęcić wiele, żeby wszystko ocalić." -T. Kosciuszko
Tadeusza Kosciuszki Polish School of Language
DZIALALNOSC
Polska Szkoła im. Tadeusza Kościuszki
5341 N. Harlem Ave., Chicago, Illinois 60656
(773)-775-1597
ROK SZKOLNY 2010-2011

(09.24.2010)
“Wizyta” w PRL

W dniu 24 września 2010 roku, w piątek, o godzinie 5 pm, uczniowie klasy I i II Liceum z Polskiej Szkoły im. Tadeusza Kościuszki, wraz z panią dyrektor Urszulą Gawlik oraz nauczycielkami: Lucyną Bastrzyk, Barbarą Adamczyk i Ewą Głębocką wzięli udział w spotkaniu zorganizowanym w Polskiej Szkole im. Świetego Ferdynanda w Chicago przez Instytut Pamięci Narodowej (IPN) oraz Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu i Biuro Edukacji Publicznej.
Z wielkim zaciekawieniem wszyscy oglądaliśmy wspaniałą wystawę pod tytułem “PRL-tak daleko, tak blisko...”
(“Polish People’s Republic – so far away and so close by...”). Ogromne plansze ukazały nam historię Polski od 1944 roku aż do 30 listopada 1988 roku. Dzięki nim “powróciliśmy” do takich wydarzeń z historii Polski jak “Akcja Burza” w 1944 roku, “Pogrom kielecki”, “Pierwsze wolne wybory po wojnie” w 1947 roku, “Poznański czerwiec” z 1956 roku, “Protesty studentów związane z przedstawieniem “Dziadów” Kazimierza Dejmka” w 1968 roku, “Pierwsze strajki na Wybrzeżu” z 1970 roku, “Radomski Czerwiec” w 1976 roku, “Wybór Karola Wojtyły na papieża” w 1979 roku, “Podpisanie porozumien sierpniowych” w 1980 roku i “Wprowadzenie stanu wojennego” w 1981 roku.
Oglądanie wystawy połączone było z aktywnym udziałem uczniów, którzy na planszach samodzielnie odnajdywali odpowiedzi na pytania i tematy zadawane przez panią Wiesławę Młynarczyk z Polski. Wspólnie rozwiązywali też krzyżówki i tworzyli hasła patriotyczne.
To spotkanie było nie tylko wykładem, lekcją czy wystawą ale była to oryginalna “podróż” do Polski i chwila przeniesienia się w czasy wojny, komunizmu oraz działania Solidarności. Wszyscy serdecznie dziękujemy za zdobytą wiedzę i niespotykane emocje oraz gratulujemy pomysłu i wykonania.
A oto kilka ocen uczniowskich:
“Dzięki tej wystawie zobaczyłem jak wyglądała młodość moich rodziców, a nawet dziadków. Dziękuję.”
Marcin Groń (I L.O.)
“Zachwyciła mnie ta wystawa bo pokazała młodych Polaków niezwykle odważnych w czasach wojny i Solidarności.” Aleksandra Przeklasa (I L.O.)
“W tym dniu odkryłem wiele ciekawostek o polskiej historii i kulturze.” Tomasz Moniuszko (I L.O.)
“Dziękuję za autentyczne zdjęcia z dawnych, tak dla nas odległych, czasów.” Magdalena Przeklasa (I L.O.)
“Poznałam niezwykle ciewake wydarzenia z historii Polski. Dziękuję.” Kasia Florczak (I L.O.)
“Proszę o więcej takich spotkań.” Karolina Konrad (I L.O.)
“Dziękuję za danie mi szansy obejrzenia tej wystawy.” Karolina Grzebieluch (I L.O.)
“Podobało mi się bardzo to, że pokazano nam dużo faktów z okresu komunizmu w Polsce.”
Przemyslaw Mosior (II L.O.)
“Cieszę się, że nie żyłem w PRLu.” Anthony Klepach (II L.O.)
“Jeszcze więcej nauczyłam się o Solidarności.” Kasia Bil (II L.O.)
“Wystawa była niezwykle edukacyjna.” Ania Augustnska (II L.O.)

tekst - Lucyna Bastrzyk, przy współpracy z Barbarą Adamczyk
zdjęcia -  Ewa Głębocka



Polska Szkoła im. Tadeusza Kościuszki
(10.16.2010)
POLONIJNY DZIEŃ MŁODZIEŻY

16 października 2010 roku  w kościele św. Ferdynanda w Chicago miały miejsce VI Spotkania Młodzieży Polonijnej Archidiecezji Chicagowskiej.
W spotkaniu uczestniczyli uczniowie klas ósmych wszystkich szkół polonijnych Metropolii Chicagowskiej wraz ze swoimi katechetami i wychowawcami klas.
Młodzież była przygotowywana  do uczestnictwa w uroczystości od początku bieżącego roku szkolnego 2010/2011.
Od wczesnych godzin rannych zgromadzeni w kościele oczekiwali na przybycie specjalnego gościa, którym  był Kardynał Francis George. 
W spotkaniach uczestniczyli księża z polskich parafii w Chicago, znani młodzieży z cotygodniowej liturgii mszy świętych i lekcji religii.
Uroczystość rozpoczęła  msza św. odprawiona przez proboszcza Bazyliki św. Jacka, księdza  Michała Osucha w asyście księdza Tadeusza Dzieszki z Parafii św. Konstancji  i ks. Jerzego Gawlika z Parafii św. Józefa Robotnika. Zgromadzona młodzież z uwagą wysłuchała homilii ks. Osucha, który w prosty i przystępny sposób mówił o podstawowych wartościach w życiu człowieka, dzięki którym katolicy są zauważalni we współczesnym świecie jako grupa wyjątkowa, jednolita i bardzo mocna mimo ciągłych ataków ze strony innych wyznań. Zawdzięczają to bezsprzecznie papieżowi Janowi Pawłowi II, Polakowi, który tchnął nowego ducha w życie Kościoła Katolickiego i potrafił zjednoczyć wokół siebie i idei chrześcijańskich młodzież całego świata, a spotkanie, w których tak licznie zgromadzili się uczniowie polonijnych szkół, odbywaja się przecież w rocznicę wyboru kardynała Karola Wojtyły na stolicę Piotrową.
Punktem centralnym uroczystości stało się błogosławieństwo na następne 100 lat polonijnych Harcerzy w setną rocznicę powstania polskiego skautingu w USA. Kardynał Francisco George nie ukrywał swego podziwu dla osiągnięć polskich Harcerzy w przeszłości i obecnie. Zachwycony był ich wyglądem i z właściwym sobie przekonaniem mówił o przyszłości  harcerstwa polskiego w Chicago.
Konferencja Kardynała nie ograniczyła się jedynie do jednej grupy młodzieży. Swym spokojem, który udzielił się zgromadzonym, ogarnął salę. Mówiąc do zgromadzonych dziewcząt i chłopców, podał kilka recept na zaangażowanie  się w życie współczesnego kościoła, na wychodzenie do ludzi potrzebujących i współpracę z dającymi. Takie czynne uczestnictwo w życiu kościoła powinno przynieść satysfakcję i radość czyniącym wszelkie posługi na rzecz innych.
Młodzież skandowała hasła i śpiewała, czym dawała dowód zadowolenia z uczestnictwa w spotkaniu.
Na znak przyjaźni ze wszystkimi ludźmi, na znak pokoju  we wciąż burzącym się świecie Kardynał wypuścił na wolność białe gołębie. Zerwała się burza oklasków i trwała tak długo, dopóki ptaki krążyły nad dachami kościoła.
W przerwie spotkania dziennikarze przeprowadzali wywiady ze zgromadzonymi, pytając najczęściej – „Dlaczego tu jesteś?”
I można było być dumnym z naszych uczniów, którzy odpowiadali – „Bo należę do tej wyjątkowej społeczności, którą na świecie nazywają Kościół Katolicki.”
Gdy Jan Koczy – polski misjonarz z Ekwadoru opowiadał o swej działalności wśród najuboższych ludzi na świecie, gdy pokazywał slajdy, a na nich twarze małych dzieci żyjących dzięki „ludziom dobrego serca” za 18 centów dziennie, w kościele zapanowała cisza. W głowie niejednego uczestnika zrodziła się myśl o niesprawiedliwości, o dyskryminacji ekonomiczne i niewyobrażalnej władzy pieniądza.
Uczestnictwo polonijnej młodzieży w tej konferencji i możliwość porównania własnego życia z życiem innych dzieci nie tylko wzbogaciło duchowo, ale nakazało dokonać przewartościowania własnej postawy, która zbyt często bywa roszczeniową. Nasi uczniowie opuszczali kościół z przekonaniem, że poprzez pokorę i działanie można stać się lepszym człowiekiem, bogatszym wewnętrznie i bliższym Jezusowi. 


Telephone: (773) 775-1597 I   E-mail: tkosciuszko@hotmail.com
22 bal studniówkowy szkół polonijnych w Chicago

Kościuszkowscy kosynierzy w mundurach z czasów insurekcji, czerwone rogatywki i kosy na sztorc – ten piękny, niespotykany na co dzień widok przywitał gości przybywających na bal studniówkowy w śnieżny sobotni wieczór 31 stycznia 2015 roku. Przestronne, jasno oświetlone sale bankietowe Drury Lane w Oakbrook Terrace po raz kolejny gościły maturzystów oraz przedstawicieli szkół i wielu organizacji polonijnych. Dwudziesty drugi bal studniówkowy pod patronatem Zrzeszenia Nauczycieli Polskich w Ameryce przeszedł do historii, a kolejny rocznik polonijnej młodzież za kilka miesięcy na zawsze opuści szkolne mury.

Gospodarzem i organizatorem tegorocznej studniówki była Polska Szkoła im. gen. Tadeusza Kościuszki – najstarsza, ponad 60-letnia, polska szkoła w Chicago, w której trzech oddziałach  uczy się prawie 1200 polonijnych dzieci. Udział w balu wzięło prawie 800 osób, w tym 578 tegorocznych maturzystów z 35 szkół polskich rozsianych w aglomeracji Chicago. 

Bal studniówkowy w Chicago to najbardziej wyczekiwany moment roku szkolnego dla uczniów trzecich klas liceum. Przygotowania do balu zaczynają się już rok wcześniej, kiedy drugoklasiści z zazdrością obserwują swych starszych kolegów przygotowujących się do imprezy – uroczyste zdjęcia do księgi pamiątkowej, kręcenie i montaż klasowych filmów, nauka poloneza na szkolnym korytarzu lub w sali gimnastycznej. Im bliżej stycznia, tym więcej rozmów o sukienkach, limuzynie, która będzie w stanie pomieścić całą klasę i pytania rodziców o to, jak to właściwie będzie na studniówce. Od grudnia praktycznie każda klasa maturalna żyje już tylko studniówką i przygotowaniami. 

Bale studniówkowe organizowane przez Zrzeszenie Nauczycieli Polskich w Ameryce od lat zachwycają rozmachem, elegancją i dbałością o detale. Nie inaczej było w tym roku, gdy organizatorem była szkoła im. Tadeusza Kościuszki. W hołdzie złożonym swemu patronowi i polsko-amerykańskiemu bohaterowi, którego słowa: „To jest czas, w którym trzeba poświęcić wiele, żeby wszystko ocalić” są mottem szkoły, uczniowie pierwszych i drugich klas licealnych z dumą przywdziali ręcznie zdobione, ciężkie mundury kościuszkowskich kosynierów i trzymając wyciągnięte kosy, utworzyli szpaler pod którym przechodziły wszystkie klasy maturalne oraz dostojni goście. Podczas uroczystego wprowadzania poszczególnych klas do wnętrza sali bankietowej, organizatorzy odczytywali informacje na temat historii i patrona danej szkoły. Studniówka to pierwsza okazja spotkania wszystkich klas maturalnych szkół polonijnych w jednym miejscu. Często okazuje się, że osoby znane jedynie z widzenia z przerw w amerykańskiej szkole też mają polskie korzenie u uczą się w jakiejś polskiej szkole. Odkryciu temu często towarzyszy zdziwienie: „To jest nas tak dużo?!”

Tradycją jest zapraszanie dostojnych gości, których w tym roku witały dyrektor Polskiej Szkoły im. T. Kościuszki - Urszula Gawlik oraz prezes zarządu rodziców - Agata Kowalkowska. Obecnością swą tegoroczny bal zaszczycili: Ewa Koch- prezes Zrzeszenia Nauczycieli Polskich w Ameryce, konsul RP w Chicago- Konrad Zieliński, Teresa Abick - wiceprezes Związku Narodowego Polskiego, a także przedstawiciele Zjednoczenia Polskiego Rzymsko-Katolickiego w Ameryce - prezes Joseph Drobot wraz z małżonką, wiceprezes - Micheline Jamiński z małżonkiem oraz Anna Sokołowska, była wiceprezes Zjednoczenia, która szczególnie mocno wspiera polskie szkoły, ponieważ w przeszłości ukończyła jedną z nich - szkołę im. K. Pułaskiego w Chicago. Wśród dostojnych gości była również Betty Uzarowicz z rady dyrektorów Muzeum Polskiego w Ameryce, przedstawicielka Zrzeszenia Nauczycieli Polskich w Ameryce, działaczka oświatowa i filantropka oraz przedstawicielki zarządu Zrzeszenia Nauczycieli Polskich w Ameryce: Helena Sołtys - druga wiceprezes, Halina Żurawski, Anna Siek i Monika Janik. Bal obecnością swą zaszczycili też  przedstawiciele duchowieństwa: biskup Andrzej Wypych, Marek Janowski- proboszcz parafii św. Władysława oraz ojciec Jerzy Karpiński SJ.

Po powitaniu gości i wystąpieniach przedstawicieli organizacji, konsulatu i duchowieństwa nastąpił uroczysty obiad, a po nim niespodzianka- występ Zespołu Pieśni i Tańca Polonia pod przewodnictwem Anny Krysiński. Młodzi tancerze, uczniowie i absolwenci szkół polonijnych, zaprezentowali krótki rapowany kabaret dotyczący uroków chodzenia do polskiej szkoły w sobotnie poranki, a następnie po mistrzowsku zatańczyli mazura w strojach z epoki Księstwa Warszawskiego. Momentem kulminacyjnym części artystycznej był tradycyjny polonez, do którego poprowadzili tancerze Polonii wraz z kosynierami i klasami maturalnymi ze szkoły im. Tadeusza Kościuszki. 

Wyczekiwanym momentem każdego balu studniówkowego w Chicago jest losowanie stypendiów ufundowanych przez Zrzeszenie Nauczycieli Polskich w Ameryce. Każdego roku ZNP funduje trzy stypendia w wysokości 1000 dolarów każde dla trojga maturzystów. Jedno ze stypendiów przypada uczniowi szkoły organizującej studniówkę, dwa pozostałe są rozlosowywane wśród innych szkół. W tym roku stypendia otrzymały: Jessica Durek z Polskiej Szkoły im. gen. Władysława Andersa, Jessica Łączny z Polskiej Szkoły im. Św. Stanisława Biskupa i Męczennika oraz Ada Eźlakowski z Polskiej Szkoły im. Tadeusza Kościuszki.

Tradycją charakterystyczną dla studniówek w Chicago jest przejście przez „100”, czyli taneczny korowód maturzystów przechodzących przez olbrzymie zera, co ma przynieść szczęście podczas pisania egzaminu maturalnego.

Bal, do którego przygrywał DJ Marszałek, zakończył się o północy, co, według bawiących się maturzystów, było porą o wiele za wczesną. Rozbawieni, uśmiechnięci i promieniujący młodością rozjechali się limuzynami do swych szkół, gdzie czekali na nich dumni rodzice. Pewne jest, iż tematem dominującym w każdej polskiej szkole w najbliższą sobotę będzie studniówka, omawiana od A do Z i od Z do A.  Maturzyści będą wspominać piękny bal, a uczniowie drugich klas, tradycyjnie  i z cichą zazdrością, odliczać będą miesiące dzielące ich od własnej studniówki…

Anna Rosa
Zrzeszenie Nauczycieli Polskich w Ameryce
3/14/2015